Niska stopa inwestycji nie przeszkadzała we wzroście gospodarczym Polski, jednak teraz musi wzrosnąć

Udostępnij:

Ostatnie lata potwierdziły, że pomimo spadającej i niższej niż w państwach regionu stopy inwestycji, Polska była w stanie utrzymać silniejszy od nich wzrost gospodarczy. PKO Bank Polski przygotował wartościową analizę inwestycji w Polsce. Oto kilka najważniejszych spostrzeżeń:

W 2024 relacja inwestycji do PKB w Polsce wynosiła 17,4%, co było wynikiem znacznie niższym niż w Rumunii (26,0%) i Czechach (26,2%), a także niższym niż dla Niemiec (20,9%), które w ostatnich latach były wymienianie jako przykład niedostatecznego poziomu inwestycji w gospodarce (w szczególności inwestycji publicznych).

Chociaż w Polsce w odniesieniu do rozmiarów gospodarki inwestuje się niewiele, to relacja wartości nakładów na środki trwałe do kapitału wytwórczego jest od dekad najwyższa w regionie Europu Środkowej i Wschodniej. Roczne inwestycje stanowią ponad 12% wartości zakumulowanych środków trwałych, wobec 6-7% w innych państwach regionu.

Należy też pamiętać, że spadek relacji inwestycji do PKB może być nie tyle przejawem niedostatecznej intensywności procesów inwestycyjnych, co trwale silnego wzrostu pozostałych składowych PKB – spożycia lub eksportu netto. W ostatnich latach, mimo silnego wzrostu konsumpcji, jej udział w PKB systematycznie spadał. Mieliśmy natomiast systematyczny wzrost eksportu netto, ponieważ od 2013 eksport zaczął trwale przekraczać import. W ostatniej dekadzie motorem wzrostu gospodarczego była ekspansja eksportowa. Co ważne, obokvtowarów, wśród gwiazd polskiego eksportu coraz ważniejszą rolę odgrywają usługi, w tym nowoczesny sektor usług wspólnych. To pożądany kierunek rozwoju gospodarki, który generuje sporo wartości dodanej (PKB), a nie pociąga za sobą dużej aktywności inwestycyjnej. W naturalny sposób zaniża to więc standardowo liczoną stopę inwestycji.

Analiza stopy inwestycji w zależności od sektora gospodarki wskazuje, że luka pomiędzy Polską i regionem występuje w sektorze prywatnym – biznesowym oraz gospodarstw domowych. Z kolei inwestycje publiczne w Polsce od 2007 wahają się w okolicy 5% PKB, a ich poziom jest względnie stabilny i zbliżony do obserwowanego w innych państwach ESiW. Wzrost względem 3% PKB na początku tysiąclecia był powiązany z wejściem do UE i wzmożoną rozbudową publicznej infrastruktury, finansowaną (przynajmniej częściowo) poprzez napływfunduszy UE. Wśród analizowanych państw w tym obszarze negatywnie wyróżniają się Niemcy, gdzie inwestycje rządowe nie przekraczają 3% PKB, co jest konsekwencją ortodoksyjnego utrzymywania dyscypliny budżetowej i znalazło swoje odzwierciedlenie m.in. w znacznym pogorszeniu stanu infrastruktury publicznej w największej europejskiej gospodarce. Obecne wydarzenia na niemieckiej scenie politycznej i plan Merza mają to zmienić.Stopa inwestycji gospodarstw domowych w Polsce do 2008 rosła, aż do osiągnięcia 5,9% PKB. Od tamtej pory systematycznie się obniża, co można wiązać z relatywnie niską intensywnością inwestycji mieszkaniowych. W 2023 inwestycje gospodarstw domowych w Polsce stanowiły tylko 3,6% PKB, zdecydowanie najmniej wśród analizowanych państw.

W strukturze inwestycji wg klas aktywów Polska najbardziej odbiega od innych państw regionu pod względem intensywności nakładów budowlanych, w szczególności mieszkaniowych. Nakłady na maszyny i urządzenia stanowiły w ubiegłym roku 7,0% polskiego PKB, więcej niż w Niemczech i Rumuni. Zdecydowanie najniższe wśród analizowanych państw są jednak polskie nakłady na własność intelektualną – stanowią one zaledwie 1,5% PKB, wobec 5% PKB w Czechach, 3,9% PKB w Niemczech oraz ponad 2% w pozostałych państwach regionu.

Struktura inwestycji wg klas aktywów częściowo wyjaśnia, dlaczego ich niska intensywność nie zagroziła wzrostowi gospodarczemu w Polsce. Niższe niż w regionie nakłady mieszkaniowe mają wpływ na jakość życia obywateli (liczba mieszkań na 1000 mieszkańców jest w Polsce jedną z najniższych w UE, odsetek populacji żyjący w przeludnionych gospodarstwach domowych jednym z najwyższych w UE), ale nie są kluczowe dla potencjału wzrostowego gospodarki. Niski poziom nakładów na własność intelektualną jest powiązany z niską aktywnością innowacyjną gospodarki. Nakłady na badania i rozwój (szczególnie ponoszone przez przedsiębiorstwa) są w Polsce niższe od średniej dla UE (chociaż w ostatnich latach ich intensywność mocno się poprawiła). Nie był to jednak czynnik, który zagrażał wzrostowi gospodarczemu – model finansowania inwestycji za pomocą napływu FDI umożliwił transfer technologii, bez własnej działalności innowacyjnej.

Struktura podmiotów gospodarczych w Polsce jest przechylona w stronę mniejszych firm (firmy mikro i małe), które naturalnie mają mniejsze potrzeby inwestycyjne, niższą skłonność do inwestycji, ale także ograniczone zdolności inwestycyjne. Pod względem liczby firm średnich i dużych (one inwestują najmocniej) na 1000 mieszkańców Polska jest w UE na 4. i 5. miejscu od końca. Receptą na wzrost stopy inwestycji i na przyspieszenie wzrostu produktywności, jest więc przesunięcie w kierunku większych podmiotów.

W badaniu przeprowadzonym przez EBI polskie firmy jako największe bariery inwestycyjne wskazują wysokie koszty energii oraz niepewność co do przyszłości. Odsetek wskazań na te obszary jako bariery inwestycyjne jest w Polsce wyraźnie wyższy niż przeciętnie w UE czy w USA. Podobnie jak w innych regionach, problemem jest też dostępność wykwalifikowanej kadry. W porównaniu do firm unijnych i amerykańskich, polskie przedsiębiorstwa częściej dostrzegają ograniczenia wynikające z popytu na produkty i usługi. Z kolei infrastruktura transportowa i cyfrowa wydają się najmniej istotnymi przeszkodami inwestycyjnymi. Dostępność finansowania nie należy do głównych wskazywanych barier. Odsetek firm wskazujących na jej negatywne oddziaływanie na inwestycje jest w Polsce zbliżony do UE (w obydwu przypadkach wyższy niż w USA), co pokazuje, że koszt i dostępność kredytu nie mogą tłumaczyć niskiej na tle Europy aktywności inwestycyjnej w Polsce.

Negatywnie na natężenie aktywności inwestycyjnej firm wpływa struktura jej finansowania. Wśród firm zatrudniających co najmniej 50 pracowników niemal 70% nakładów na środki trwałe było w 2023 finansowane ze środków własnych, a tylko ok. 10% wydatków inwestycyjnych pokrył kredyt bankowy. Niskie znaczenie środków zewnętrznych przekłada się na niską elastyczność inwestycyjną przedsiębiorstw oraz prowadzi do jej silnego powiązania z bieżącymi wynikami firm. Modelowa dekompozycja inwestycji prywatnych wskazuje, że kluczowym czynnikiem kształtującym dynamikę inwestycji są dochody przedsiębiorstw. Szczególnie w 2024 spadek inwestycji prywatnych był reakcją na pogorszenie wyników finansowych przedsiębiorstw.


Niższa w Polsce niż w regionie wydajność pracy jest m.in. skutkiem najniższego w UE poziomu technicznego uzbrojenia pracy (kapitał na zatrudnionego) i faktu, że w tym zakresie od lat niewiele się zmienia. Przy napiętym rynku pracy oraz kurczącej się podaży pracy, zapewniony przez inwestycje w automatyzację i wykorzystanie nowoczesnych technologii (np. AI) wzrost wydajności, umożliwiłby nam kontynuację szybkiego wzrostu gospodarczego. W sytuacji, kiedy ceny energii w Polsce są jednymi z wyższych w UE, olbrzymie są też potrzeby inwestycyjne w zakresie poprawy efektywności energetycznej oraz szeroko rozumianej transformacji energetycznej. Aby sprostać tym wyzwaniom firmy powinny zmienić strukturę finansowania inwestycji – mniej polegać na środkach własnych, a bardziej na źródłach zewnętrznych, w tym leasingu i kredycie.

Pełny raport PKO Bank Polski