Biznesowe wybory krótko i długoterminowe - diametralnie różne

Co zyskujesz czytając ten artykuł?

  • Odpowiednio uwzględnisz horyzont czasowy w zarządzaniu strategicznym
  • Unikniesz pułapek mylenia perspektyw czasowych swoich decyzji biznesowych
  • Prawidłowo ustawisz priorytety dla projektów w firmie

Tematem dopiero co minionego światowego zjazdu firm rodzinnych zrzeszonych w FBN Family Business Network była presja nieustannych wyborów w chaotycznym, skomplikowanych świecie. Dariusz Duma, prezes polskiego oddziału tego stowarzyszenia tak podsumował obrady:

„Wszyscy podlegamy sprzecznym i szybko zmiennym presjom.

W firmach rodzinnych zaczyna się od godzenia porządku rodziny i firmy: w rodzinie dostajesz miłość, akceptację i bezpieczeństwo bezwarunkowo, tylko dlatego, że jesteś; w firmie - trzeba pokazać, że masz kompetencje i determinację do pracy na powierzonym stanowisku. Jak się tego nie pilnuje - kłopoty są i w rodzinie i w firmie.

I dalsze sprzeczności: zobowiązujące dziedzictwo czy intrygująca przyszłość? Ludzie czy technologia? Korzenie czy skrzydła? Poczucie bezpieczeństwa w tym co znane czy ryzyko nowych wyzwań? Swoi czy obcy? Inspirować czy wymagać? Inwestować, oszczędzać, zaciskać pasa czy konsumować, ciesząc się życiem tu i teraz? Demokracja czy autokracja? Samemu czy z innymi? Dyscyplina i wysiłek - czy spontaniczność i naturalność? Dobro jednostki czy jednak dobro grupy? Rodziny? Narodu?

To są ważne wybory - choć wiemy doskonale, że nie chodzi o wybór, a raczej o łączenie, równowagę, harmonię, a pewnie także umiar. O tym rozmawiają dziś firmy rodzinne - a trzeba wiedzieć że generujemy 70 procent światowego PKB, ponad 60 procent miejsc pracy - i wiemy, że tam, gdzie wpływ i zasoby, tam odpowiedzialność. Zarówno razem - jak i w naszych społecznościach - Nestorów, NowGen i Next Gen - Sukcesorzy - rozmawiamy o tym, by sprostać zarówno temu, co odziedziczyliśmy po Poprzednikach, jak i wyzwaniom, które stawia przed nami przyszłość - ta biznesowa, ale i ta „ludzka” - społeczna odpowiedzialność za świat, jego przetrwanie, rozwój, dobrobyt i szczęście.”

Bardzo mądre podejście, bardzo sensowny katalog pytań i dylematów. Powiedziałabym jednak, że są to wybory uniwersalne - są w każdym momencie historii, w każdym momencie firmy czy życia człowieka.

A dzisiaj oprócz tych wyborów mamy jeszcze wybory specyficzne dla naszych czasów. Jesteśmy na granicy świata nieuchronnie odchodzącego, ale jeszcze ciągle w jego dekoracjach i zależnościach, oraz świata kształtującego się, z grubsza wiadomo jak, choć właśnie… z grubsza.

W polskich warunkach są to jeszcze dylematy dotyczące momentu historycznego, punktu, do którego dotarliśmy w rozwoju gospodarki i społeczeństwa, w rozwoju naszych firm i nas jako pracowników bądź przedsiębiorców.

W zależności jaką perspektywę czasową skutków naszych decyzji przyjmiemy, musimy przestrzegać jednego albo drugiego porządku, więc będą to zupełnie inne decyzje.

Dołącz do Klubu Dyrektorów Finansowych "Dialog" już dzisiaj.

Zyskaj dostęp do wyjątkowych wydarzeń i atrakcyjnych możliwości zawodowych.

Dołącz do nas

Najważniejsze dylematy dotyczą:

- motoru rozwoju firm – w krótkiej perspektywie jest to wzrost efektywności i cięcie kosztów, w długiej - innowacje, tworzenie nowych rynków, nowe produkty lub usługi

- roli pracy i kapitału – w krótkiej perspektywie wystarczy obowiązująca obecnie postawa „nie zwalniam, nie zatrudniam nowych”, a długiej perspektywie jest konieczność zmiany modelu biznesu na napędzany przez technologię, czyli podążanie zgodnie z trendem przesuwania zysków do właściciela kapitału i akcjonariusza, dalsze słabnięcie pozycji pracownika i klienta

- skali biznesu – dzisiaj wystarczający jest organiczny wzrost, jutro należy tylko do wielkich firm, mających zasoby na innowacje, eksperymenty, inwestycje i lobbing, skalowanie firm i tworzenie sojuszy firm jest jednym z pierwszoplanowych zadań, ale oznacza to upadek firm małych, uważanych za dobro społeczne i dowód przedsiębiorczości

- jakość usług, produktów, obsługi klienta – dzisiaj ma sens strategia wysokiej jakości, jutro w miarę postępów standaryzacji, centralizacji, monopolizacji – nie jakość, lecz korzystne zamknięcie klienta w kręgu swojego ekosystemu technologicznego i produktowego głównie przez wysokie koszty opuszczenia go

- kapitał lokalny czy zagraniczny – dotychczasowy rozwój gospodarczy był w ogromnym stopniu oparty o kapitał zagraniczny, krótko terminowo dalej daje to zyski, ale dalszy rozwój wobec trendu transferu zysków do właścicieli – jest możliwy przede wszystkim w oparciu o kapitał krajowy, a zatem pomnażanie istniejącego i angażowanie go w przedsięwzięcia i inwestycje jest warunkiem rozwoju całej gospodarki.

Iwona D. Bartczak